Po latach wraca na szczyt. Oczyszcza wątrobę, chroni komórki trzustki
Dawniej ten owoc był ceniony w kuchniach i domowych spiżarniach, a teraz wraca do łask. Badania zespołu Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu pokazują, że zarówno owoce, jak i liście pigwowca kryją w sobie cenne związki prozdrowotne.

- Badania wykazały, że liście pigwowca są bogate w polifenole, witaminę E i aminokwasy, co czyni je wartościowym surowcem do produkcji naturalnych suplementów i składników żywności funkcjonalnej
- Owoce pigwowca są twarde i kwaśne, co ogranicza ich spożycie na surowo, ale jednocześnie sprawia, że doskonale nadają się do przetwórstwa
- Nawet „odpad” może być cenny. Naukowcy podkreślają, że w dobie trendu zero waste warto wykorzystać w całości roślinę, w tym liście, pestki i wytłoki
Zapomniany owoc o dużym potencjale – naukowiec odkrywa jego tajemnice
Igor Turkiewicz poświęcił cztery lata studiów doktoranckich na badanie owoców, liści i pestek pigwowca pod kątem zawartości związków prozdrowotnych – podaje portal Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Pigwowiec to zapomniany owoc, który kryje w sobie niezwykły aromat i właściwości zdrowotne. Choć dziś rzadko pojawia się na sklepowych półkach, od wieków był ceniony w kuchniach i domowych spiżarniach za intensywny zapach, kwaśno-słodki smak oraz wszechstronne zastosowanie, od dżemów i galaretek po nalewki i syropy.
Istnieje kilka gatunków pigwowca, ale w Polsce najpopularniejsze są trzy:
- pigwowiec właściwy (Chaenomeles speciosa),
- pigwowiec japoński (Chaenomeles japonica),
- hybryda tych dwóch – pigwowiec pośredni (Chaenomeles × superba).
Roślina może rosnąć praktycznie na każdym podłożu, choć najlepsze plony daje na glebie piaszczysto-gliniastej, umiarkowanie wilgotnej, bogatej w próchnicę i o lekko kwaśnym odczynie. Preferuje stanowiska słoneczne, ciepłe i osłonięte od wiatru. Jest odporna na choroby i szkodniki, dlatego nie potrzebuje ochrony chemicznej i świetnie nadaje się do upraw ekologicznych.
Liście pigwowca zawierają wiele prozdrowotnych substancji
Badanie prowadzone w Katedrze Technologii Owoców, Warzyw i Nutraceutyków Roślinnych wykazały, że liście pigwowca można wykorzystać jako źródło naturalnych ekstraktów bogatych w polifenole, witaminę E i aminokwasy, które można stosować jako suplementy diety.
Naukowcy wzięli też pod lupę owoce
Chociaż owoce pigwowca są twarde i kwaśne, zawierają wiele cennych składników. – Owoce pigwowca są przykładem surowca o dużym potencjale przetwórczym, jednak wysoka zawartość kwasów organicznych dyskwalifikuje je do bezpośredniej konsumpcji i ogranicza ich wykorzystanie w przemyśle spożywczym – wyjaśnia autor badania.
Są bogate w kwasy organiczne, zwłaszcza kwas jabłkowy i L-askorbinowy, a także w karotenoidy, chlorofile, związki fenolowe, tokoferole i tokotrienole.
Antyoksydanty z pigwy (polifenole, karotenoidy, wit. C i E) mogą zmniejszać ryzyko lub wspierać profilaktykę m.in.:
- chorób serca i naczyń – miażdżyca, nadciśnienie, zawał (ochrona naczyń, mniejszy stan zapalny),
- cukrzycy typu 2 i insulinooporności – wsparcie gospodarki glukozowej i ochrona komórek trzustki,
- otyłości i zespołu metabolicznego – poprzez wpływ na stan zapalny i stres oksydacyjny,
- niektórych nowotworów – głównie jelita grubego, żołądka, piersi (ochrona DNA przed uszkodzeniami),
- chorób neurodegeneracyjnych – np. choroby Alzheimera i Parkinsona (ochrona neuronów przed stresem oksydacyjnym),
- przewlekłych chorób wątroby – wsparcie detoksykacji i ochrona hepatocytów.
Z kolei karotenoidy i związki fenolowe działają silnie antyoksydacyjnie – chronią komórki przed uszkodzeniam.







